środa, 22 czerwca 2011

Kawałek przedobozowy

Zapakowana ciężarówka. I plecaki. I gitara stoi oparta o ścianę, gotowa do drogi... Jak co roku miesiąc w lesie. Jak co roku nie umiem inaczej, jak co roku się boję, jak co roku cieszę się także. 12 obóz. Ostatni obóz? Przedostatni? Środkowy? Nie wiadomo.

Las jest piękny. I niebo nad sosnami.

Ale obóz męczy. Po tej stronie placu apelowego.

Do zobaczenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz