wtorek, 29 listopada 2011

Kawałek pogodny

Poranek mnie zaskoczył i o dziwo słońce wpada do mnie przez okno. I tak nic nie pozostało z planów narzekania na listopad, zimno i wichurę ;)

Nie po raz pierwszy zaskakuje mnie to jak bardzo pogoda ma wpływ na to co czuję i myślę i bardzo mnie cieszy ten mało deszczowy listopad. I to, że nadal nie spadł śnieg. A mój nastój w listopadzie zawsze zależał od pogody. I chyba po raz pierwszy nie dopadła mnie "listopadowa chandra".
I gdy tak świeci słońce, a ja zawinięta w sweter lub koc siedzę  z kubkiem herbaty i dobrą książką to tak sobie myślę, że to najlepszy listopad w moim życiu.
Tak jak i wczorajszy wieczór.

czwartek, 10 listopada 2011

A piece in English

Getting my life back.
Cooking, reading, scouting, English reading and writing...:)

Coffee, buses, fog. Too much fog... But I'm enjoying myself.