czwartek, 13 października 2011

Kawałek układanki

Wszystko mi fika koziołki w środku. I nie mogę przestać się uśmiechać. I tańczę na spacerze z psem.

I jestem sobą. Musiałam zrobić kilka kroków wstecz, ale warto było. Nie można zawsze ślepo iść do przodu. Do góry. Teraz składam się na nowo. Mam po co. Mam siłę. Wracam do punktu wyjścia i zaczynam od nowa. Tak czuję, choć przecież wszystko idzie w przód. Ale dobrze mi tak. I już.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz